sobota, 21 lutego 2015

Rozdział 2

Marco otwiera przede mną drzwi, a ja wsiadam do środka samochodu. Obchodzi samochód i zajmuje miejsce obok mnie. Wyjęłam telefon i nacisnęłam przycisk, żeby sprawdzić godzinę - 11:50.
Po dwudziestu minutach dotarliśmy na miejsce.
- Dziękuje - odparłam uśmiechając się promiennie w jego stronę
- Nie ma sprawy - odwzajemnił uśmiech - Dałabyś mi swój numer?
Wymieniliśmy się numerami i wróciłam do mieszkania.
Doszłam do wniosku, że nie będę siedzieć cały dzień w domu, ubrałam sportowy strój, wzięłam do ręki iphona wraz ze słuchawkami i poszłam pobiegać.
Biegałam w pobliskim parku. Nagle usłyszałam swoje imię, odwróciłam się i upadłam.

- Nic Ci się nie stało? - usłyszałam znajomy głos
- Wszystko dobrze - odparłam obolała
- Przepraszam - powiedział podając mi rękę
Podniosłam się z ziemi i usiadłam na ławce. Miejsce obok mnie zajął Marco.
- Przepraszam - powiedział ponownie
- Nie masz za co przepraszać
- Nie potrzebnie Cię wołałem
- Nie musisz się tłumaczyć, wszystko dobrze - oświadczyłam
- To może w ramach rekompensaty dasz się zaprosić na imprezę do klubu?
Zgodziłam się.
- Przyjadę po Ciebie o 19:30 - oznajmił
Rozeszliśmy się w dwie strony.
Na zewnątrz nie wyglądało jakbym się cieszyła, ale w środku buzowało. Nie sądziłam, że ponownie go spotkam. Bardzo się cieszyłam, bardzo. Marco wydaje się miłym i sympatycznym chłopakiem. Myślę, że moglibyśmy się zaprzyjaźnić.
Kiedy wróciłam do mieszkania zabrałam czyste ubrania i poszłam do łazienki. Wzięłam prysznic, a następnie się ubrałam. Spięłam włosy i wyszłam z łazienki.
Do domu wróciła Sara obładowana siatkami, w których najprawdopodobniej znajdował się nasz obiad. Wzięłam od niej jedną siatkę i zaczęłam rozpakowywać.
- Czemu jesteś taka radosna? - zapytała
Tego pytania nie dało się uniknąć.
- Dostałaś się na studia? Czynsz za mieszkanie spadł? - ciągnęła - A może umówiłaś się z kimś? - na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech - WIEDZIAŁAM! - krzyknęła
Podbiegła do mnie i mocno uściskała
- Kto jest tym szczęśliwcem?
- Marco - wybełkotałam
- Nie wyglądasz jakbyś się cieszyła?
- Cieszę się, cieszę - odrzekłam z myślą, że skończy już swoje przesłuchanie
Sara znacząco się uśmiechnęła i dokończyła pakowanie.
Poszłam do swojego pokoju i położyłam się na łóżku. Nawet nie pamiętam, kiedy zasnęłam.

~*~*~
 
Obudziłam się o 15:30. Odrzuciłam koc, którym byłam przykryta i wstałam z łóżka. Poszłam do kuchni, w której była Sara.
- Siadaj - wskazała na nakryte miejsce przy stole - Ugotowałam zupę - oznajmiła kuzynka
Zajęłam miejsce przy stole. Nie miałam wielkiego apetytu, dlatego zjadłam trochę zupy i wstałam od stołu.
- Dlaczego więcej nie jesz? Nie smakuje ci? - zapytała zmartwiona
- Zupa jest bardzo smaczna. Po prostu nie jestem głodna - odparłam znikając zza drzwiami swojego pokoju.
Postanowiłam znaleźć w szafie kreację na dzisiejsze wyjście do klubu. Po niecałej godzinie postawiłam na jeansy, bluzkę z nadrukiem i buty na obcasie w kolorze mięty. Całą kreację miała zdobić skórzana kurtka. Do przyjazdu Marco miałam jeszcze dużo czasu. Spędziłam ten czas na oglądaniu telewizji, a raczej przełączaniu kanałów w poszukiwaniu dobrego serialu.
Dochodziła 18:45, gdy postanowiłam się przygotować. Ubrałam się w wcześniej przygotowane ubrania, a włosy przeczesałam grzebieniem i zostawiłam rozpuszczone. Na usta nałożyłam mój ulubiony błyszczyk. Praktycznie gotowa byłam po piętnastu minutach.
- Co będziesz robić przez resztę wieczoru? - zapytałam pojawiając się w salonie
- Muszę zrobić porządek z papierami - odpowiedziała niezbyt zachwycona - Mam nadzieję, że Ty będziesz się świetnie bawić - zwróciła się w moją stronę ukazując uśmiech - Tylko pamiętaj, żeby nie przesadzić z alkoholem
- Pamiętam przecież - bąknęłam.
Godzina 19:30 zbliżała się wielkimi krokami. Nie wiem dlaczego, ale bardzo się cieszyłam, że Marco mnie zaprosił. Chcę go bliżej poznać. Mam nadzieję, że się zaprzyjaźnimy. Nie liczę na nic więcej. Co ja mówię? On nigdy nie umówiłby się ze mną. Gdyby dowiedział się, że zachorowałam na straszną chorobę to stchórzyłby i uciekł - jak wszyscy moi byli.
Malinowska, głupia jesteś. Właśnie idziesz z nim do klubu. On się z Tobą umówił! - przemówiła moja podświadomość.
Z przemyśleń wyrwał mnie dźwięk mojego telefonu. Był to sms od Marco.
"Jestem wcześniej. Czekam. Marco"
Odpisałam mu.
" Już schodzę. Laura"
Schowałam telefon do kieszeni kurtki i wyszłam z mieszkania.
Marco wyglądał cudnie. Miał na sobie ciemne jeansy, jasnoniebieską koszulę i białe nike. Na ręce miał czarny zegarek.
- Jestem brudna? Coś mam na sobie? - zapytałam zdziwiona
- Nie, po prostu ładnie wyglądasz - powiedział
- Dziękuje - odpowiedziałam  zarumieniona, a chłopak uroczo się uśmiechnął.
Marco odpalił silnik i ruszyliśmy do klubu.
- Nie jesteś z Dortmundu? - zapytał
- Nie. Pochodzę z Polski - odpowiedziałam
- Robert mówił, że Polski są piękne - wybełkotał pod nosem
Marco zwrócił się w moją stronę i promiennie uśmiechnął się, po czym wrócił wzrokiem na drogę.
Po dwudziestu minutach znaleźliśmy się pod budynkiem klubu. Ochroniarz sprawdził nasze dokumenty i weszliśmy do środka. Kolorowe światła rozświetlały pomieszczenie. Muzyka rozbrzmiewała z głośników, a parkiet zapełniał się ludźmi. Alkohol lał się potokami, więc większość imprezowiczów już leżała. Marco złapał moją dłoń. Spletliśmy palce u dłoni w uścisku i pomaszerowaliśmy do baru. Poczułam przyjemne dreszcze przechodzące przez moje ciało, a na twarzy pojawił się triumfalny uśmiech.
Marco zamówił dwa soki pomarańczowe z lodem.
- Dlaczego tak na mnie patrzysz? - zapytałam.
Uśmiechnął się półgębkiem.
- Bo jesteś piękna - zapadła niezręczna cisza, którą przebił Marco - Lubię patrzeć na piękne dziewczyny
Kiedy znalazłam się na parkiecie bujałam się na boki, tańczyłam sama w tłumie, nagle poczułam, że ktoś stoi za mną i patrzy na mnie
- Zatańczysz ze mną? - usłyszałam zza pleców

2 komentarze:

  1. Coś się kroi pomiędzy Laurą, a Marco :3
    Ciekawe, kto chce z nią zatańczyć. Może Marco? Aby się dowiedzieć, muszę poczekać na nowy rozdział :D
    Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, coś jest między Laurą i Marco :D
    Mam nadzieję, że nie będą się cykac i już zaraz będą razem :D
    Czekam nn :)
    Informuj tutaj: onjestmojprzykromi.blogspot.com <3 Masz w zakładce SPAM swoją kartę :)

    OdpowiedzUsuń